Sprawozdanie sportowe

Sprawozdanie sportowe

Kilka tygodni temu zakończyły się niezwykle udane dla Polaków Mistrzostwa Świata w siatkówce mężczyzn. Zdobyliśmy złoty medal i obroniliśmy tytuł wygrany cztery lata temu. Emocje i tym razem były ogromne, a jak to w siatkówce bywa, stres trwa cały czas. Sport ten ma to do siebie, że emocje są z nami punkt po punkcie i trzyma on w napięciu jak dobry film sensacyjny. Jak zawsze podczas wielkiego turnieju, gdy mam tylko trochę wolnego czasu, piszę dla naszej regionalnej gazetki sportowej i fanpage na jednym z portalu społecznościowych. Jest na to duże zapotrzebowanie w regionie i ludzie chcą mnie czytać oraz są tym mocno zainteresowani, co jeszcze bardziej napędza mnie do działania i daje swego rodzaju satysfakcję. Jak napisać sprawozdanie wiem dobrze od kilku lat, gdyż już w szkole usłyszałem, że mam do tego smykałkę i polot. Byłem zawsze wyznaczony do tego, by opisywać ciekawe wydarzenia, które działy się w naszym regionie, oraz w szkole podczas różnego rodzaju zawodów. Zostało mi to więc do teraz i wziąłem tą lekką zdolność ze sobą w dorosłe życie. Robić sprawozdanie z takich zawodów, jakie właśnie za nami, to czysta przyjemność i czasem zastanawiałem się, że mógłbym to w takich przypadkach robić nawet za darmo i nie czerpać z tego żadnych profitów. Dobre sprawozdanie musi trzymać mocno w napięciu i cały czas kusić potencjalnego odbiorcę do tego, by odświeżył stronę i chciał przeczytać kolejny news, oraz dowiedzieć się, co w danym momencie dzieje się na parkiecie, murawie, czy podczas innego emocjonującego wydarzenia, które w danym momencie jest rozgrywane. Powinniśmy wczuć się w rolę odbiorcy i znać jego oczekiwania. Tak też staram się zawsze robić i na pierwszym planie stawiam to, co ja bym chciał przeczytać i jak ja bym chciał widzieć tego typu relacje z wydarzeń, które mnie interesują. Interakcja pomiędzy osobą piszącą, a czytającą, musi być szczera i nie będzie być tam żadnego lania wody, oraz upiększania sytuacji. Jeśli jest źle, musimy dosadnie napisać, że tak właśnie jest i nie starać się zamieść tego pod łóżko. Jeśli natomiast dzieje się dobrze także powinniśmy to wynieść na piedestał i sprawić, by osoba czytająca poczuła gęsią skórkę i lekkie mrowienie w całym ciele, zupełnie tak jak gdyby sama na tym meczu była. Cechą dobrego dziennikarza, sprawozdawcy i ogólnie osób z szeroko pojętego środowiska dziennikarskiego jest to, że są autentyczni w tym co robią i czerpią z wszystkiego radość. W każdej branży i ogólnie rzecz biorąc w życiu jest tak, że jeśli coś nas męczy i robimy to na siłę, to szef, słuchasz, klient zauważy to prędzej czy później i stracimy w jego oczach poważanie oraz szacunek. Musimy więc zawsze pamiętać o tym, by pisać tak jak czujemy i przelać na papier cząstkę siebie. Pamiętając oczywiście o tym, by zachować w tym wszystkim dobry smak i nie rzucać na prawo i lewo mięsem. Dobry sprawozdawca potrafi połączyć nutkę pikanterii i spokoju w jednym tekście i przyciągnąć do siebie czytelnika w każdym wieku, który zostanie na dłużej.

Woda w organizmie

Woda w organizmie

Coraz częściej w reklamach telewizyjnych i nie tylko można usłyszeć o preparatach, które pomogą pozbyć się nam nadmiaru wody z organizmu. Problem ten dotyczy głównie kobiet, najczęściej występuje w drugiej fazie cyklu miesiączkowego. Nadmiarowi wody w organizmie towarzyszy opuchlizna, wahanie wagi (to mogą być nawet 2-3 kilogramy więcej w ciągu dnia!) i uczucie obrzmienia. Jeśli tak się właśnie czujesz, to zapewne jesteś ciekawa, jak pozbyć się wody z organizmu (tej nadprogramowej, rzecz jasna).

W pierwszej kolejności, ogranicz w swojej diecie sól. Sód zatrzymuje wodę w organizmie, dlatego Niestety, większość ludzi spożywa znacznie więcej soli, niż to konieczne. Codziennie powinniśmy przyjmować około łyżeczki soli. A faktycznie jest tak, że jesteśmy bombardowani solą w każdym produkcie. Zwracaj uwagę na składy produktów, które kupujesz. Wybierz te niesolone lub z ograniczoną ilością soli. Nie dosypuj sama tej przyprawy w ogromnych ilościach. Z początku organizm będzie w szoku, taka dieta może również nie smakować, ale kubki smakowe po jakimś czasie się przyzwyczają do braku soli. Organizm również podziękuje, poczujesz się zdrowsza i przestaniesz magazynować wodę.

Kolejną dobrą metodą są masaże. Dzięki regularnemu masowaniu miejsc, które najdotkliwiej obarczone są opuchlizną, pobudzisz limfę do działania i pozbędziesz się nadprogramowej wody z tych konkretnych partii ciała. Możesz wykorzystać do masażu swój ulubiony krem, lub w przypadku nóg szczególnie poleca się żele z wyciągiem z kasztanowca. Takie preparaty dostępne są w każdej aptece i kosztują grosze. Kasztanowiec rewelacyjnie pomaga na opuchliznę i ciężkość nóg. Żel delikatnie chłodzi (możesz go trzymać w lodówce dla dodatkowego efektu), co również pomaga. No i pięknie pachnie!

Pisząc o tym, jak pozbyć się wody z organizmu, nie można nie wspomnieć o…. odpowiednim i regularnym nawadnianiu się. Tak właśnie jest – jeśli pijemy za mało wody w ciągu dnia, nasz organizm czuje potrzebę magazynowania wody, gdy tylko dostanie choć jej odrobinę. Paradoksalnie dochodzi wtedy do tego, czego nie chcemy, aby doszło – opuchnięcia, zmęczenia i bólu kończyn (głównie nóg). Dlatego należy dziennie wypijać zalecaną dla naszego organizmu dawkę wody. Ilość zalecanej wody zależy od pory roku, wieku, wagi, płci i wykonywanej pracy w ciągu dnia. Mimo wszystko warto wypijać co najmniej 2 litry wody dziennie. Pamiętajmy, że kawa i herbata nie nawadniają, a odwadniają, więc nie zaliczamy ich do płynów wypitych w ciągu dnia. Po każdej kawie lub herbacie należy wypić dodatkową szklankę wody. Inaczej wygląda sytuacja z herbatkami ziołowymi – one faktycznie pomogą nawodnić nasz organizm, zawierają dodatkowo wiele mikroelementów, które fantastycznie wpływają na nasze zdrowie. Można pić zioła, które pomogą usunąć nam nadmiar wody, a będą to: mniszek lekarski, pokrzywa, skrzyp polny (doskonale działa na skórę, paznokcie i włosy), korzeń pietruszki, yerba mate (pobudza lepiej niż kawa), krwawnik lub karczoch.

Pamiętajmy, że naturalne metody są zawsze najlepsze. Nie ma sensu przyjmować do organizmu środków z apteki, skoro w naturalny sposób możemy poradzić sobie z problemem magazynowania wody.

Leczo

Leczo

Jak zrobić leczo? W okresach letnio- jesiennych to pytanie zadaje sobie wiele osób, dlaczego? Ponieważ jest to doskonała pora na wykonanie tego dania. Produkty niezbędne do gotowania dostać można bez trudu i niewielkim kosztem na każdym targu czy w supermarkecie, są wtedy młode, świeże, pyszne, a częstokroć także ekologiczne.
Leczo jest to potrawa, która swoje pochodzenie zawdzięcza kuchni węgierskiej. Może być gotowane zarówno w sposób wegetariański, wegański, bezglutenowy, bezlaktozowy, jak i mięsny. Oryginalny przepis na leczo przez lata ulegał modyfikacji, dostosowywania do upodobań obywateli różnych krajów, że nie wiadomo już, jak wygląda oryginalny przepis. Przepisy zasięgnięte z książek kucharskich, od różnych blogerów kulinarnych, z programów telewizyjnych czy od mam i babć- często stoją w stosunku do siebie w sprzeczności. Samo zapytanie więc jak zrobić leczo nic nie daje, należy przeanalizować przepisy i wybrać ten, który najbardziej przemawia, później wykonać kulinarny eksperyment, którego skutkiem może być ugotowanie całkiem dobrego dania.
Zasadniczo odpowiedź na pytanie jak zrobić leczo zamyka się w doborze składników. Na Węgrzech leczo przyrządza się ze świeżych pomidorów oraz świeżej papryki, które podsmażone na smalcu dają niesamowity smak i aromat. Do tak przygotowanej bazy dodaje się zeszkloną cebulę, dodatek mięsny w postaci usmażonej słoniny, a niekiedy także kiełbasę- pokrojoną lub w całości, nierzadko podsmażoną. W kraju, który odpowiada za powstanie leczo podaje się je zarówno jako osobną, główną potrawę- wtedy zazwyczaj z „wkładką” z solidnej ilości kiełbasy, ale także jako dodatek do dań głównych- najczęściej potraw mięsnych,kurczaka czy kotletów schabowych.
Leczo jako potrawa smaczna, tania i relatywnie łatwa w przygotowaniu od lat gości na polskich stołach. Tutaj jednak odpowiedź na palące pytanie jak zrobić leczo nie jest tak oczywista. Polacy jak to mają w zwyczaju dostosowali oryginalny węgierski przepis do swoich gustów i możliwości i stworzyli niejako hybrydę węgierskiego leczo z prowansalskim ratatouille. Stało się tak za sprawą dodania do przepisu podstawowego cukinii bądź bakłażana. Potrawa na skutek tego zabiegu staje się bardziej treściwa i sycąca, jej konsystencja się nieco zmienia i sprawia to, że potrawa taka staje się „polska”. Częstym zabiegiem w polskiej wersji leczo jest zamiana smalcu na olej roślinny, co sprawia, że potrawa staje się zdrowsza. Można pokusić się o całkowite wyeliminowanie mięsa i jego produktów co skutkuje przemianie tego dania w potrawę nie tylko wegetariańską, ale i wegańską. Lista składników, którymi można wzbogacić leczo jest długa. W zależności od smaków, upodobań, a także zawartości lodówki można do tej potrawy dodać pieczarki, grzyby leśne, marchew, pietruszkę czy dynię. Kolejnym aspektem, z którym można eksperymentować są przyprawy. Leczo nie musi opierać się jedynie na papryce. Można pokusić się o zrobienie wersji na przykład orientalnej. Nieskończone możliwości w kuchni zaczynają się od zadania pytania: jak zrobić leczo.

Wygląd kleszcza

Wygląd kleszcza

Tradycją rodzinną w moim domu jest coroczne grzybobranie, na które wybieramy się w kilkadziesiąt osób. Staramy się chociaż kilka razy w roku iść do lasu z koszem, bądź reklamówką i postarać się wyszukać piękne okazy prawdziwków, w których to lubujemy się bardzo. Z racji, że lasy w mojej okolicy są bardzo bogate w grzybnie, nie muszę zbierać tych mniej szlachetnych grzybów i skupiam się przeważnie w 99% na prawdziwku. Nie jest on co prawda najlepszym grzybem pod kątem walorów smakowych, lecz nadaje się idealnie do wielu potraw i można go przyrządzić na dziesiątki różnych sposobów. Najczęściej marynujemy je w słoikach i cieszymy się ich pięknym wyglądem przez długi czas. Ogromną radość zimą daje wyciągnięcie takiego słoiczka, gdy przyjadą goście i poczęstowanie ich wszystkich. Prawie każda osoba, która może jeść te dary lasu, zachwyca się i jest powalona smakiem marynaty i całej zawartości słoika. Drugim sposobem na wykorzystanie tego, co uda nam się nazbierać, jest smażenie. Nie jest to niestety zbyt zdrowy sposób, gdyż jak dobrze wiemy powinniśmy jak najczęściej unikać smażenia czegokolwiek. Jednakże kilka razy w roku można sobie lekko pozwolić i jeśli uprawiamy jakiś sport, lub wiedziemy aktywny tryb życia, to nic nam po kilku smażonych grzybach nie będzie i dodatkowe kilogramy z pewnością tak łatwo się do nas nie przykleją. Kolejnym sposobem na wykorzystanie grzybów jest dodanie go do sałatek. Każdy z nas lubi raz na czas zrobić sobie przecież sałatkę warzywną, bądź gyrosa, a gdy dodamy do niej garść marynowanych prawdziwków, będą one stanowić ciekawy kontrast smakowy. Znajomi, bądź rodzina, których nie poinformujemy o tym co zawiera sałatka, będą bardzo zaskoczeni smakiem i z pewnością dopytają, czym jest ta pyszna i tajemnicza zawartość. Niestety trzeba także napisać o najmniej ciekawym aspekcie chodzenia po lesie i chęci znalezienia grzybów. W naszej rodzinie nie musimy nikomu opowiadać jak wygląda kleszcz, gdyż każdy z nas złapał go już co najmniej kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset razy w życiu i są one naszą niemałą zmorą. Szczerze mówiąc ja od kilku lat chodzę do lasu coraz mniej i pomimo tego, że uwielbiam raczyć się jego świeżym powietrzem i dostępem do natury, to obawiam się, czy po raz kolejny nie przyjdę i nie zobaczę na swoim ciele kilku kleszczy. Pomijając już fakt, że powodują one bardzo groźne choroby i przenoszą mnóstwo zarazków, to wywołują we mnie sporą frustrację. Potrafią się bowiem wbić się w miejscach intymnych, a także jakimś cudem przedostać się przez pelerynę i grube warstwy ubrań, które zakładam zawsze na siebie, gdy chcę ich uniknąć. Reasumując więc, bardzo lubię kontakt z naturą i chodzenie po lesie w celach relaksacyjnych, czy też bardziej aktywnych, gdy zabieram do lasu swój rower, ale owady, a przede wszystkim kleszcze, które z roku na rok są coraz bardziej groźne, spędzają mi sen z powiek i zabijają trochę euforię, jaka towarzyszy mi zawsze na wiosnę i w lecie, gdy pomyślę o tym że fajnie było by się wybrać do lasu.

Pomysłowe dipy

Pomysłowe dipy

Żadna okolicznościowa impreza czy spotkanie z przyjaciółmi nie może obejść się bez zestawu pysznych, aromatycznych dipów. Można w nich maczać chipsy, grzanki, warzywa czy polać ulubioną sałatkę. Jest wiele możliwości i rodzajów sosów. Można je oczywiście kupić w sklepie lub restauracji, ale najlepiej smakują te przyrządzone samodzielnie. Jak zrobić sos czosnkowy, który zachwyci naszych znajomych? Jak przygotować wspaniałą, ostrą salsę, która podbije serca przyjaciół? Oto kilka sprawdzonych przepisów.

Sos czosnkowy
Sos czosnkowy to jeden z najpopularniejszych dipów. Przepadają za nim wszyscy, bo jest pyszny i uniwersalny. Nadaje się zarówno do sałatek, jak i do pizzy czy nachos-ów. Bardzo łatwo go zrobić i wymaga dosłownie paru składników. Najczęściej sos czosnkowy powstaje na bazie majonezu. Ale z samym tylko majonezem jest dość ciężki i tłusty. Warto wzbogacić jego smak i aromat, dodając kwaśnej śmietany lub naturalnego jogurtu. Kilka łyżek dobrego majonezu i tyle samo jogurtu (najlepiej dodać jogurt typu greckiego, bo jest znacznie gęstszy niż zwykły jogurt naturalny, więc nie rozrzedzi nazbyt sosu) wkładamy do salaterki. Obieramy dwa lub trzy ząbki czosnku. Można je drobniutko posiekać nożem lub przecisnąć przez praskę. Wszystkie składniki mieszamy i pozostawiamy do przegryzienia. Można oczywiście doprawić sos ulubionymi przyprawami. Sól jest raczej nieodzowna. Sprawdzi się również świeżo melony pieprz, natka pietruszki, koperek lub zioła prowansalskie.

Sos serowy
Sos serowy to pyszny dodatek szczególnie do chipsów oraz warzyw. Ten rodzaj sosu wymaga nieco więcej zachodu, gdyż należy go dość długo podgrzewać. Mamy dwa sposoby na przygotowanie sosu serowego. Pierwsza to metoda na tzw. studenta, czyli wersja bardzo ekonomiczna i bardzo ekspresowa. Wystarczy podgrzać szklankę tłustej, słodkiej śmietany (lub śmietany pół na pół z mlekiem- jeśli chcemy nieco odchudzić przepis). W osobnej miseczce mieszamy na gładka masę 200 g serka topionego o smaku gouda lub cheddar. Następnie łączymy składniki i doprawiamy solą, pieprzem i czerwoną, mieloną papryką. Sos nadaje się do spożycia na ciepło, ale świetnie sprawdza się również jako dip.

Drugi sposób to już wyższa szkoła jazdy. Sos w tym wydaniu bardziej przypomina tradycyjny beszamel. Na patelni rozpuszczamy dwie łyżki masła klarowanego. Wsypujemy dwie łyżki pszennej mąki i dokładnie mieszamy, aby nic się nie przypaliło. Kiedy mąka nabierze złocistego odcienia, wlewamy powoli i stopniowo dwie szklanki tłustego mleka. Całość podgrzewamy do zgęstnienia. Następnie dodajemy ulubiony starty ser, a najlepiej mieszankę różnych typów sera, aby smak był bogatszy i wielowymiarowy.

Sos pomidorowy
Salsa z pomidorów jest bardzo łatwa i szybka w przygotowaniu. Jeśli dysponujemy mięsistym gatunkiem pomidorów wystarczy zmiksować je w blenderze ze świeżą bazylią, oregano, chili oraz przyprawami. Jeśli będzie zbyt kwaśna, można dodać szczyptę cukru dla równowagi. Gdy nasze pomidory są zbyt wodniste, wystarczy lekko je podprażyć , aby zredukować ilość płynu.

Dieta

Dieta

Planując dietę warto zadbać, aby była dla nas ciekawa. Jedzenie powinno być ogromną przyjemnością. Dzięki temu znacznie lepiej przyswoimy wszelkie zmiany jakie będziemy wprowadzać. Równocześnie wpłynie to również na motywację do wytrwania w postanowieniach. Ogromnym wyzwaniem mogą być szczególnie diety odchudzające. Jednak nawet wtedy możemy cieszyć się posiłkami. Wystarczy, że odpowiednio je rozplanujemy i dopasujemy. Podstawą jest sposób przygotowania poszczególnych produktów. W czasie obniżania kaloryki warto zrezygnować ze smażonych dań. Są one przyrządzane z dodatkiem tłuszczy. Wpływa to oczywiście na ich skład. Spożywane w nadmiarze mogą skutkować tyciem. Znacznie lepszym wyborem w tej sytuacji są warianty pieczone lub gotowane. W zależności od przygotowywanej potrawy powinniśmy dostosować sposób obróbki termicznej. Przyjmuje się, że warzywa muszą znajdować się w naszej diecie w dużej ilości. Z tego powodu warto sięgać po różnorodne gatunki i jak najczęściej je wykorzystywać w posiłkach. Początkowo możemy mieć dylematy jak gotować szparagi lub jakiekolwiek inne rośliny. Szczególnie jeśli wcześniej niekoniecznie zajmowaliśmy się przygotowywaniem swojego jedzenia. Jednak warto zdobyć tą wiedzę. Zwłaszcza jeśli zmiany w diecie mają być wprowadzane na dłużej. Pozwoli nam to mieć większą kontrolę nad jadłospisem. Nie musimy jednak ograniczać się do wąskiej listy produktów. Doskonale sprawdzą się mieszanki kilku warzyw. Pozyskamy wtedy minerały oraz witaminy z różnych grup. Wpłynie to pozytywnie na uzupełnienie ewentualnych braków oraz zaspokojenie potrzeb całego organizmu. Warto zwrócić na to uwagę i kontrolować tygodniową podaż mikroskładników. Braki utrzymujące się przez dłuższy czas mogą być bardzo niebezpieczne dla zdrowia. W wielu przypadkach prowadzą do rozwoju licznych chorób. Z tego powodu warto dbać o dietę i prawidłowa ją bilansować. Kolejnym sposobem na pozyskanie składników odżywczych jest jedzenie owoców. Równocześnie skutecznie nawadniają organizm. Jednak warto pamiętać, że są znacznie bardziej kaloryczne niż warzywa. Z tego powodu musimy ostrożnie dobierać ich ilości do naszego aktualnego zapotrzebowania. Przy odchudzaniu konieczne jest obniżenie ogólnej kaloryki. Powinniśmy traktować owoce jako formę deseru. Ogromnym ułatwieniem przy rozpisywaniu diety są wszelkie aplikacje. Obliczają za nas podstawowe wartości. Dzięki temu znacznie szybciej dostosujemy do siebie poszczególne produkty oraz dobierzemy odpowiednie gramatury. Powinniśmy wyjątkowo dbać o makroskładniki. Węglowodany mają stanowić uzupełnienie jadłospisu. Nie musimy ściśle trzymać się określonych wartości. W razie jakichkolwiek braków organizm może poradzić sobie sam. Istnieją szlaki metaboliczne odpowiedzialne za produkowanie tych związków. Odrobinę inaczej jest z łuszczami i białkami. Niezbędne jest dostarczanie ich razem z pożywieniem. Odpowiadają za liczne funkcje organizmu. Z tego powodu jakiekolwiek deficyty mogą być tu bardzo groźne i nieść ze sobą liczne konsekwencje.

Jak jeść pałeczkami

Jak jeść pałeczkami

Ludzie na całym świecie zachwycają się japońską kuchnią. Pokochaliśmy ją nie tylko za sushi ale także ramen czy udon. Chociaż wiele japońskich dań znajduję się w europejskich restauracjach, okazuje się, że nadal mamy spore problem z posługiwaniem się pałeczkami.
Tradycja jedzenia pałeczkami sięga jak można wyczytać w wielu źródłach, dynastii Xia (2100-1600 lat p.n.e), ale nie zachowały się do naszych czasów żadne zapiski z tej epoki. W Chińskich dokumentach pierwsze ślady używania pałeczek pochodzą z epoki Zachodniej dynastii Zhou (1100 – 771 pne). Pałeczki są najpopularniejszymi sztućcami na świecie. Używa ich ponad dwa miliardy ludzi.
Saibashi czyli bardzo długie pałeczki mierzące około 30- 40 cm służą do gotowania, smażenia, także nakładania potraw gościom przez obsługę.Krótsze używane są jako sztućce do jedzenia potraw, ale również mogą być używane do gotowania.
Japońskie pałeczki wykonane są zazwyczaj z drewna lub bambusa, jednak możemy też spotkać pałeczki wykonane z kości a nawet metali szlacheckich. Najczęściej w restauracjach możemy spotkać pałeczki drewniane jednorazowe tzw. waribashi. Zawsze są ze sobą złączone, daje to gwarancję, że nikt wcześniej przed nami nie spożywał nimi posiłku. Hashi to specjalne pałeczki do sushi wykonane z niewypolerowanego drewna hashi.
Pytanie, które często zadają sobie europejczycy brzmi: jak jeść pałeczkami?
Samo jedzenie tym rodzajem sztućców nie jest trudne. Trzeba tylko pamiętać o kilku prostych zasadach.
Pierwsza pałeczka, która będzie nieruchomą podstawą, opieramy z jednej strony o błonkę łączącą kciuk z palcem wskazującym a z drugiej strony o koniuszek środkowego palca, przytrzymujemy ją palcem serdecznym i środkowym. Drugą pałeczkę układamy równolegle do nieruchomej i przytrzymujemy ją kciukiem oraz palcem wskazującym. Ważne jest, żeby były ułożone równolegle, w ten sposób aby ich końce znajdowały się jeden nad drugim. Przy pomocy górnej ruchomej pałeczki chwytamy jedzenie, opierając je o pałeczkę dolną.
Przestrzegając powyższych wskazówek znacznie ułatwi nam spożywanie np. sushi za pomocą pałeczek. Należy pamiętać, że nabijanie jedzenia na pałeczki jest uważane za niegrzeczne, jest to gest ofiarowania jedzenia zmarłym, dlatego należy się tego wystrzegać. Japończycy zwracają także uwagę na to aby nie oblizywać pałeczek, bawić się nimi a na pewno nie można wskazywać nimi ludzi czy pokazywać przedmioty oraz trzymać je w zamkniętej pieści. Można natomiast przystawić miseczkę blisko twarzy i zagarniać ryż pałeczkami wprost do ust.Cenna wskazówką jest informacja, że sushi można jeść także rękoma, ale ambitni na pewno będą walczyć z japońskimi sztućcami. Kiedy przerywamy lub kończymy jedzenie, pałeczki powinniśmy odłożyć na specjalną podpórkę hashioki lub na brzeg talerza. W żadnym wypadku nie wolno nam pozostawiać ich w jedzeniu. Łatwiej nam będzie spożywać pałeczkami, jeśli nie polejemy potrawy sosem a będziemy maczać w nim każdy kęs osobno. Porcję maczamy od strony ryby, w ten sposób unikniemy rozsypania się sklejonego wcześniej ryżu.

Pakowanie prezentów

Pakowanie prezentów

Zbliżające się się święta lub ważne uroczystości sprzyjają obdarowywaniu prezentami. Wiąże się z tym również bardzo ważne zagadnienie, mianowicie jak zapakować prezent. Z pozoru może wydawać się, że jest to błaha sprawa, która nie wymaga żadnego rozmyślania, czy przygotowania. Jednak warto poświęcić temu trochę uwagi, by nasz podarunek prezentował się efektownie i podobał się naszemu obdarowywanemu.
Pomysłów na zapakowanie prezentu jest mnóstwo, lecz różnią się one stopniem trudności i dostępnością materiałów potrzebnych do tego. Z uwagi na to, że obecnie bardzo modnym motywem jest prostota, wystarczy nam owinięcie prezentu szarym papierem. Do tego można dodać gałązkę z choinki, czy chociażby małą bombeczkę i otrzymamy pięknie i prosto zapakowany podarunek, który będzie podsycał ciekawość osoby, dla której będzie i na pewno jej się spodoba.
Jednak, gdy nie potrafimy wykonać ładnego opakowania podarunku, można pokusić się o zakup gotowego opakowania jak torebka prezentowa. Występuje ona w różnych kształtach, kolorach. Może być z papieru lub z plastiku.
Jak zapakować prezent. to pytanie nurtuje każdego, kto chce zrobić wrażenie na ukochanej osobie, by zapamiętała jego prezent na długi czas. Ponieważ dla niektórych osób opakowanie jest ważniejsze niż prezent, warto przyłożyć do tego większą uwagę niż zazwyczaj. Kolejnym świetnym pomysłem, może być zastosowanie koszyka wiklinowego. Wystarczy włożyć prezent do środka, o ile nie jest dużych wymiarów, ładnie ozdobić rączkę koszyka, na przykład gałązkami choinki i wszystko opakować w przezroczystą folię transparentną. Zastosowanie takiego materiału będzie efektownym sposobem na podarowanie prezentu oraz zrobi wrażenie na osobie obdarowywanej.
Świetnym pomysłem może być także wykorzystanie najzwyklejszej szarej gazety. Zawinięcie w nią prezentu, może dodać egzotycznego akcentu do prezentu. Ponadto jest to niecodzienny widok i na pewno spodoba się osobie, dla której będzie to prezent. Na dodatek jest to niezwykle tani materiał i łatwo dostępny.
Jak zapakować prezent, to pytanie jest niezwykłą zagwozdką dla osoby, która chce być bardziej kreatywna i stworzyć coś po swojemu. Do tego celu można wykorzystać zwykłe pudełko, na przykład po butach. Ozdobić je można różnymi metodami. Genialnym pomysłem może być udekorowanie pudełka pieczątkami i zasuszonymi kwiatami lub pąkami. Gdy poniesie nas wyobraźnia, można również posłużyć się pędzlem i coś namalować. Dobrym pomysłem może być także, wyklejenie pudełka różnymi materiałami albo również liśćmi. Zwykłe białe pudełko, także spełni świetną rolę jako opakowanie podarunku.
Jak zapakować prezent, może wydawać się z początku ciężkim zadaniem, gdy nie mamy na myśli żadnego pomysłu. Jednak wystarczy poszukać inspiracji lub podpytać koleżankę lub kolegę i uzyskać efekt o jaki nam chodzi.
Najprostszym rozwiązaniem może okazać się zakup zwykłego papieru prezentowego ze sklepu. Jednak przy odrobinie pomysłowości lub inspiracji, może okazać się, że własnoręczne wykonanie opakowania podarunku, nie przynosi zbytnio kłopotów, a efekt może być niepowtarzalny i oryginalny.

Jak ugotować jajko na miękko?

Jak ugotować jajko na miękko?

Jajka są cennym źródłem pełnowartościowego białka, które zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy, a te stanowią główny budulec naszego organizmu oraz są źródłem energii. Spożywając jajka wzbogacamy również nasz organizm o witaminy: A,E,D i K, oraz te z grupy B, a także o składniki mineralne: fosfor, potas, sód, wapno, żelazo, magnez i inne. W jajkach są również nienasycone kwasy tłuszczowe (te zdrowsze), w tym kwasy omega-3 i omega-6. Z powyższych powodów wynika, że jajka jeść warto, jednak nie można z nimi przesadzać. Przez długie lata mówiono, że jajka są niezdrowe ze względu na obecny w nich cholesterol oskarżany o powodowanie miażdżycy. Jednak najnowsze badania wskazują, że większy wpływ na ryzyko pojawienia się miażdżycy ma spożywanie nasyconych kwasów tłuszczowych. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca zjadanie do 10 jajek tygodniowo (w tym również jajka zawarte w ciastach, makaronach). W przypadku osób z chorobami układu krążenia zalecane jest jednak ograniczenie spożywania jajek do 2-3 na tydzień.
Jajka można spożywać na wiele różnych sposobów. Można je użyć jako składnik ciast, sałatek, jako dodatek do kanapek, bądź w postaci jajecznicy. Można je spożyć również w prostszej postaci po ugotowaniu.

Jak ugotować jajko na miękko?
Przygotowanie jajek na miękko nie jest specjalnie trudnym zadaniem. Wystarczy trzymać się kilku prostych wskazówek. Przed gotowaniem należy sprawić aby jajka miały temperaturę pokojową. Najlepiej wyjąć je nieco wcześniej z lodówki, a w przypadku pośpiechu ogrzać je na grzejniku lub pod ciepłą wodą. Ważne jest też aby jajka umyć aby pozbyć się z nich zabrudzeń i różnych drobnoustrojów. Tak przygotowane należy włożyć łyżką do garnka z gotującą się wodą. Garnek powinien być na tyle duży, by jajka mogły spocząć na dnie obok siebie. Przy wkładaniu warto też uważać by jajko nie pękło. Wylewające się przez pękniętą skorupkę białko nie będzie nadawało się do zjedzenia.
Czas gotowania jajka zależy od jego wielkości: Jajko w rozmiarze S (do 5 cm licząc od czubka do czubka) – 3,5 min., w rozmiarze M (około 6 cm) – 4,5 min., w rozmiarze L (około 7 cm) – 5,5 min.
Po ugotowaniu jajka należy nieco schłodzić najlepiej pod chłodną wodą, by zatrzymać proces gotowania. Po schłodzeniu jajka są gotowe do spożycia. Idealnie przygotowane jajko na miękko będzie płynne w środku, ale ze ściętym białkiem.

Jak ugotować jajko na twardo?
Żeby ugotować jajka na twardo należy poczynić podobne przygotowania jak w przypadku jajka na miękko. Też trzeba jajka wcześniej wyjąć z lodówki aby miały temperaturę pokojową, umyć je a następnie włożyć łyżką do garnka z gotującą się wodą. Należy również pamiętać o tym, by jajka spoczywały na dnie garnka obok siebie i aby przy wkładaniu jajek nie popękały im skorupki.
W porównaniu do jajek na miękko jedynie wydłużamy czas gotowania do około 8-10 minut. Po ugotowaniu w tym przypadku również jajka należy schłodzić najlepiej podstawiając je pod kran z chłodną wodą. Tak przygotowane jajka będą znakomicie służyć jako zdrowy posiłek dla każdego.

Wszystko, co musisz wiedzieć, kiedy planujesz ciążę

Wszystko, co musisz wiedzieć, kiedy planujesz ciążę

Trudno wyobrazić sobie współczesną rodzinę, która nie ma żadnego dziecka. Choć coraz więcej osób decyduje się na życie tylko we dwoje, to i tak należą oni do mniejszości. Niemalże każda para, która chce być ze sobą oraz założyć rodzinę, nie wyobraża sobie racji jej bytu bez dzieci. Ale niestety sporo osób zmaga się z trudnościami, przez które nie są w stanie doprowadzić do ciąży i oczekiwać z wytęsknieniem chwili narodzin. Przyczynia się do tego przede wszystkim tryb naszego życia, ale często chodzi także o problemy zdrowotne. Na szczęście istnieją proste i sprawdzone sposoby, które ułatwiają realizację marzeń o dziecku. Jeśli zastanawiasz się, jak zajść w ciążę, przeczytaj poniższe wskazówki i szybko przekonaj się o ich niezawodności!

Unikaj zbędnych nerwów oraz stresów
Wbrew pozorom nic tak nie utrudnia zajścia w ciążę, jak ciągłe napięcie oraz życie w nieustającym stresie. Choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy, nasza psychika ma ogromny wpływ na zdrowie fizyczne. Dlatego w żadnym przypadku nie możemy jej lekceważyć. Napięta atmosfera w pracy? Życie w ciągłym biegu? Kłótnie z partnerem? A może presja, bo chcesz, żeby ciąża pojawiła się szybciej? Wszystkie te sytuacje doprowadzają do tego, że jesteś bardzo sfrustrowana i znerwicowana. Warto wziąć głęboki oddech i zwolnić. Zamiast starać się uszczęśliwiać wszystkich wokół, pomyśl najpierw o sobie. Zastanów się, na co od dawna masz ochotę, ale zawsze to przekładasz, bo brakuje czasu albo akurat wypada coś ważniejszego. Pozwól sobie na chwilę oddechu i odetnij się od stresów w pracy, uciążliwych telefonów szefa oraz od domowych sprzeczek. Znajdź czas tylko dla siebie. Dzięki temu wyciszysz się, nabierzesz nowych pokładów energii i nagle wszystko w życiu wyda Ci się znacznie prostsze. Nie wspominając już o tym, że zyska na tym Twoja forma fizyczna.

Zadbaj o zdrowe ciało
Kiedy już uporasz się z zabieganiem i wszystkimi stresami, skup się na swoim ciele. Świadomość własnej fizyczności oraz dobra kondycja gwarantują nie tylko zdrowie, ale też spełnienie marzeń o szczęśliwej i pełnej rodzinie. Zamiast ciągle zadręczać się pytaniami, jak zajść w ciążę, postaraj się utrzymywać swoje ciało w dobrej kondycji. Jest to bardzo ważne nie tylko wtedy, kiedy starasz się zajść w ciążę. Twoje zdrowe ciało odgrywa kluczową rolę w rozwoju dziecka. Jeśli o nie odpowiednio nie zadbasz, zwiększysz ryzyko różnych, nieprzyjemnych komplikacji. Równie istotną sprawą jest Twoje samopoczucie. Nasza fizyczność jest bardzo mocno powiązana z kondycją psychiczną. Dlatego jeśli będziesz w lepszej formie, automatycznie poczujesz się szczęśliwsza i usatysfakcjonowana własnym życiem. Pozbędziesz się wielu zbędnych stresów oraz presji, która często towarzyszy młodym parom, kiedy bezskutecznie planują potomstwo. Warto także udać się do specjalisty, który oceni, czy z Twoim zdrowiem wszystko jest w porządku i nic nie odbiega od normy. Czasem nawet najmniejsze szczegóły potrafią porządnie utrudnić zajście w ciążę, dlatego dobrze jest je wyeliminować już na samym początku.